Jasiek prywatnie

Jestem szczęśliwym człowiekiem, który naprawdę robi to co kocha.

Mój wzór na szczęście:

rób to co kochasz + rób to z ludźmi, których kochasz

 

rodzina

Od początku zatem.

  1. Mam szczęście być potomkiem postaci niezwykłych – Jacka Kuronia (mojego dziadka) – polityka, działacza KOR i jednego z niewielu ludzi, których uśmiech i życzliwość są wzorem dla wszystkich. Mojego Ojca Macieja Kuronia (szefa kuchni), który był jednym z pierwszych ludzi, którzy z pasją odkrywali przed publicznością piękno gotowania,
  2. Od niedawna jestem świeżo upieczonym (na szczęście – nie jak kurczak) mężem, a moją lepszą połową jest moja ukochana Aneta już Kuroń, która dzielnie towarzyszy mi w każdym momencie mojego życia, życie kucharza to czasami wspaniałe smaki i kolory, a czasami… hmm przypalona patelnia. Razem cieszymy się nowymi smakami i razem czasami szorujemy przypalone naczynia.
  3. Mój wspaniały managment – bez którego ciężko było by mi cokolwiek zrobić – tu muszę wspomnieć Mirka Kozłowskiego, który postawił mój świat na nogi od strony medialnej i PR i Anetę, która jako prawnik i moja towarzyszka, dba o umowy i eventy. Wielkie DZIĘKI dla Was!
  4. Moje zwierzaki – Gapa i Fryga, które mają swoje trudne historie, ale ich oddanie i bezwarukowa miłość są zawsze poruszające. Oczywiście bardzo często towarzyszą mi w moich podróżach po kraju. Pewnie raz na jakiś czas będę je tu także umieszczał, w końcu są częścią kuroniowej rodziny!

Jak lubię wypoczywać, co sam jadam i gdzie…

Relaks (niestety dość rzadki) to przede wszystkim wypoczynek na łonie przyrody – czy są to góry, czy morze, czy mazurskie jeziora – kocham naturę!

Co jadam najchętniej? Oczywiście każdy sądzi, że Chefowie wciąż jadają w wykwitnych restauracjach, wizytują nowe lokale, odwiedzają modne miejsca. Czasami owszem, ale to nie oznacza, że jesteśmy jakąś arystokracją, która wciąż zajada się kawiorem. Lubię odwiedzać nowe miejsca, obserwować i uczyć się od innych, jednak nie stawiam tego na czele swojej listy „ulubionych czynności”, bowiem wolę gotować i tworzyć sam.
Ha! Niech będzie zaskoczeniem, że jednym z moich ulubionych i smacznych miejsc jest Bar Gdański. Zamawiam tam Ozorki w sosie chrzanowym. Panie, które tam pracują są absolutnie wyjątkowe! I ogrom ciepła, uśmiechu i dobrych emocji jest wyczuwalny w każdym kęsie serwowanych tam potraw.

Tak, tak – wiele mogłoby Was zaskoczyć – mam nadzieje, że dzięki tej stronie internetowej poznacie Jaśka Kuronia i będziecie zaskoczeni :)

Co chciałbym jeszcze zrobić?

Mówi się, że człowiek, który czuje, że nie ma niczego do zrobienia  to człek martwy i ja myślę podobnie.

Mam dużo pomysłów i wiele marzeń do zrealizowania – są one i małe (takie jak ognisko nad jeziorem, gdzie zjadamy złowioną wcześniej rybkę) i te większe dotyczące popularyzacji ekonomii w gotowaniu, pamięci smaku czy odmłodzeniu informacji o wspaniałej kuchni polskiej.

To miejsce zostało stworzone także z myślą o tym aby dzielić się informacjami o tym co robię, co chce zrobić i co planuje.

Warto tu być, wtedy zawsze dowiecie się szybko co u mnie w garnkach się gotuje, a co w duszy gra.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress