Maciej Listwan

Maciej Listwan

Maciej Listwan

Pochodzi z Olsztyna gdzie ukończył Liceum Ogólnokształcące i studiował ochronę środowiska i zarzadzanie.

W 1999 roku, Maciej wyjechał do Nowego Jorku. Pracował miedzy innymi  w takich miejscach jak The City Bakery i Payard Pattiserie.

Uczył się od mistrza francuskiego cukiernictwa, Szefa Francoise Payard.

W 2006 roku powrócił do Europy. żył i pracował w Kopenhadze, Barcelonie, Londynie. W Paryżu, spędził trzy miesiące na doskonaleniu umiejętności cukierniczych w słynnej Le Cordon Bleu Paris.

 

Wiele jeszcze przede mną!

Wiem, ze nigdy do końca nie zrozumiem świata w którym żyje, miejsc w których byłem i w przyszłości będę. Wiem też, że ostatnimi czasy nauczyłem się wiele i wiele jeszcze musze się nauczyć.

le cordon bleu

Jedną z moich zalet jest ciekawość. Ta ciekawość nie pozwala mi zamieszkać na dłużej w jednym miejscu, nie mogę znaleźć czasu dla starych przyjaciół, zapominam o wszystkim innym co nie dotyczy nowej przygody i poznawania. Warto było rzucić robotę w której mój mozg był stanie wegetatywnym i nie było żadnych nowych wyzwań oprócz tego, jak pozbyć się irytującego odgłosu brzęczenia od strony korporacyjnych zombi. Wyrwanie się z takiego miasta jak Barcelona, gdzie jest tyle różnych sposobów na relaks i leniuchowanie nie było rzeczą łatwa dla wielu moich znajomych, ale dla mnie to jest wręcz odwrotnie. Nie mogłem się doczekać na to aby być w podróży, pakować wszystko w kartony a co sięnie dało spakować to odsprzedać albo oddać. Było troszkę gimnastyki przy tym.

bakery

Cale przenosiny i wyprowadzki, danie wypowiedzenia wymarzonej korporacji (dałem 2 dni, tak żeby było fair, i tak ze za wiele). Lot do Polski, jazda furgonetka do Hiszpani. 32 godzinna jazda z powrotem w środku zimy. Zwalenie wszystkich kartonów u rodziców w domu na czas nauki w Paryżu. To krótki opis 6 miesięcy z mojego życia. Dążenie do poznawania i nauki zaprowadziło mnie do słynnej szkoły kulinarnej w Paryżu. Le Cordon Bleu jest marzeniem wielu osób, które kochają sztukę kulinarną, ale także przystankiem dla osób, które nie znalazły jeszcze swojej pasji lub powołania.

Maciej pieczeDzięki temu ze tam były, odkryły ze to nie jest tez dla nich i trzeba poszukiwać dalej. Polecam gorąco. Wspaniała i wielka decyzja opłaciła się. Ja wiem czego chce i pragnę. To jest moja pasja i życie. Proponuje wszystkim, aby także ruszyli się z miejsca i podążyli w nieznane. Trzeba się ruszyć choćby to miejsc niedalekich, nawet zaraz za rogiem. Nowej restauracji, piekarni i cukierni. Jak nie ma, to znaleźć w innym mieście. Wskoczyć do pociągu i jazda na wyprawę kulinarną! Miejmy odwagę jaka mieliśmy kiedy byliśmy dziećmi. Bez oporów, niezdecydowania i skrepowania. Przygodę czas zacząć, łańcuchy czas zerwać i przy okazji się lekko poturbować nadzikiej jeździe bez trzymanki.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress